Jak
donosi dzisiejsza Gazeta
Wyborcza Komisja Europejska pozwała Polskę i Cypr do Trybunału
Sprawiedliwości za to, że nadal nie wdrożyliśmy dyrektywy dotyczącej OZE (odnawialnych
źródeł energii).
Przypomnijmy,
że UE dąży do zrealizowania strategii 20-20-20 tj.,: ograniczenia emisji
dwutlenku węgla o 20% w porównaniu z rokiem 1990, zwiększenia udziału OZE w
całkowitej konsumpcji energii o 20%, zwiększenia efektywność wykorzystania
energii o 20%. Dyrektywę mieliśmy wdrożyć do 5 grudnia 2010 roku. Polska, jeżeli
nadal jej nie wdroży grozi kara 133 tys. euro. Dziennie.
Inteligencja
to podobno sztuka dostosowania się do zaistniałych okoliczności. Nawet jeżeli (wbrew
faktom i stanowisku zdecydowanej większości świata naukowego) nie wierzymy w
globalne ocielenie, które ma swoje źródło w nadmiernej emisji dwutlenku węgla wyprodukowanego
przez przemysł to powinniśmy nasze stanowisko poważnie przemyśleć. Polska jako
kraj przeciwstawiający się zakazowi handlu jednostkami CO2, Polska nie wdrażająca
strategii 20-20-20, Polska wetująca szczyt UE dotyczący redukcji CO2 o 80% do
2050 roku i to wszystko przy całkowicie odmiennym stanowisku zdecydowanej
większości UE. Nie najlepiej to świadczy o naszych umiejętnościach
adaptacyjnych.
